Kapusta dobra po winie

W Polsce pojawiła się za sprawą kuchni niemieckiej już w XIV wieku i prawie od początku wykorzystywaliśmy ją w kwaszonej postaci. Podawana była na dworach królewskich w całej Europie, a potrawy z jej udziałem wzbogacały niejedno huczne spotkanie. Warto sobie przypomnieć, że każdy szanujący się szlachcic polski, wybierając się na kulig czy też w odwiedziny do sąsiada zabierał ze sobą garnczek z bigosem.

Kiedy mojemu znajomemu Anglikowi opisywałam najbardziej popularne potrawy polskie, stwierdził ze zdumieniem, że właściwie większość z nich to coś z kapustą, z kapusty lub w kapuście… W sumie – fakt. Czyżby to nasze narodowe warzywo?

Prawdziwa Europejka

Z kapustą związana jest ciekawa legenda. Mówi się, że powstała z łez Likurga, który został ukarany przez Bachusa (tego od szaleństw i wina) za to, że trochę za bardzo sobie pofolgował po pijanemu.

Pole kapustyKapusta to typowo europejska roślina, a skoro znalazła się w greckiej mitologii, oznacza, że musiała być popularna już w starożytnej Grecji. Wzmianki o niej znajdujemy również u Katona Starszego (mówcy i pisarza rzymskiego), który wierzył w jej zdrowotne walory i zalecał ją surową, przyprawioną jedynie octem. A znowu ówcześni lekarze polecali zażywać kapuściane liście przed posiłkiem, aby skutecznie chronić żołądek przed nadmierną ilością wina. W ciągu kolejnych stuleci wyhodowano wiele jej odmian, jednak ta, którą znamy obecnie, swój teraźniejszy wygląd uzyskała dopiero w średniowieczu.

Niektórzy twierdzą, że do Polski przywiozła ją królowa Bona, jednak chodzi tu o odmianę kapusty włoskiej, bo kapusta biała uprawiana była już wcześniej w przyklasztornych ogrodach.

Kociołek z bigosem

Najpopularniejsza potrawą z kapusty jest oczywiście bigos. Na staropolskich polowaniach królował tak zwany „bigos z wiwatem”. Podgrzewano go na ogniu w szczelnie zamkniętym garnku, a kiedy myśliwi zbierali się w obozowisku zgłodniali po łowach, następowało uroczyste otwarcie garnka – głośne ‚”wystrzelenie” pokrywki, pod wpływem ciśnienia, oznaczało gotowość potrawy do spożycia.

To zdrówko!

Z jej zdrowotnych właściwości zdano sobie sprawę pod koniec XVIII wieku, kiedy w trakcie wypraw dalekomorskich jej uczestnicy cierpieli z powodu braku witaminy C. Skutecznym rozwiązaniem okazała się – kapusta kiszona! Prócz witamin dostarczała jednocześnie fosfor i potas, no i można było ją długo  przechowywać. Krąży anegdota, że kapitan Cook przypisał sukces swej zamorskiej ekspedycji kapuście kiszonej właśnie.

Głowa kapustyNaukowcy z Katedry Chemii, Technologii i Biotechnologii Żywności Politechniki Gdańskiej, badający właściwości zdrowotne kapusty, potwierdzają jej pozytywne działanie. Przede wszystkim kapusta wspomaga ludzki organizm chroniąc go przed toksycznymi związkami, ponadto wzmacnia jego mechanizm obronny i ma właściwości lecznicze. Ze względu na swoje cechy odtruwające organizm i poprawiające samopoczucie – kapusta jest wyśmienita przy dolegliwościach kaca. Nie bez przyczyny ten Bachus i wino…

W Polsce znanych jest wiele jej odmian, a do najbardziej popularnych należą:

  • kapusta biała (cukrowa) – nazywana ponoć „królową polskich warzyw”. Znana jest też z tego, że przy gotowaniu wydziela nieprzyjemny zapach. Przyczyną jest stosunkowo duża zawartość siarki – pierwiastka, który korzystnie wpływa na wygląd włosów, cery i paznokci. Poddając poszatkowane liście kapusty fermentacji mlekowej, otrzymamy kapustę kiszoną. Może być ona w takiej postaci przechowywana całymi miesiącami i to bez ryzyka utraty cennych witamin czy minerałów.
  • kapusta włoska – ciemnozielona, o ostrym korzennym smaku, często wykorzystywana do sałatek
  • kapusta modra – w postaci gotowanej bez niej kuchnia śląska się nie obejdzie
  • kapusta pekińska – w Chinach nazywana „zębem białego smoka” (po raz pierwszy wyhodowana w V wieku naszej ery) i jako jedyna z odmian nie wydziela nieprzyjemnego zapachu podczas gotowania
  • brukselka – tak, tak, kto by przypuszczał… mini-kapustka.. jak nazwa wskazuje – pochodzi z Belgii. Nie jest zbyt lubiana, bo często zbyt długo gotowana w zupie nabiera przykrego siarkowego zapachu – a powinno się ją gotować tylko kilka minut

Słowo „kapusta” pochodzi z łacińskiego określenia na główkę – czyli „caputium”.

Charles W.Bartlett  "Targ z kapustą" 1900 rok

Charles W.Bartlett „Targ z kapustą” 1900 rok /Wikimedia Commons

A kto nie wierzy, że kapusta to nasze narodowe warzywo, zapraszam do Kapuścianej Stolicy Polski na Charsznickie Dni Kapusty. W programie między innymi Dzień Kwasiarza. Natomiast ci bardziej dociekliwi mogą zajrzeć na pole kapusty i sprawdzić, czy nie ma tam dzieci…

Podobał Ci się artykuł?
Udostępnij na Facebooku