Gałka muszkatołowa – „pasza flory tropikalnej”

Botanicy nazywają drzewo muszkatołowca korzennego „paszą flory tropikalnej”. Dlaczego? Otóż drzewa tego gatunku dzielą się na męskie i żeńskie. Jeden muszkatołowiec rodzaju męskiego, otoczony jest przeważnie całym harem muszkatołowców „płci pięknej” i potrafi zapylić od dziesięciu do dwudziestu takich okazów!

Jeden owoc, dwa skarby

Muszkatołowiec pochodzi z wyspy Banda (Archipelag Moluków). Jest drzewem osiągającym wysokość do 20 metrów. Wymaga gorącego i bardzo wilgotnego klimatu. Jego kwiaty są małe, niepozorne i bez płatków korony. Po zapyleniu dają owoce – pestkowce, którym dojrzewanie zajmuje 5-6 miesięcy. Wielkością i kształtem przypominają duże owoce moreli, a ich skórka ma barwę żółtą lub pomarańczową.

Gałaka muszkatołowaautor-Alexander-Daniel

Gałaka muszkatołowaautor-Alexander-Daniel

Dojrzałe owoce zbiera się ręcznie, bądź po prostu pozwala im się spaść na ziemię. Pękają same. Nikt i nic ich do tego zmuszać nie musi ? Nie nadają się do jedzenia, ale w ich wnętrzu znajduje się istny skarb – a w zasadzie dwa skarby – gałka muszkatołowa oraz macis. Już spieszymy z wyjaśnieniem, co jest co.

Ziarno muszkatołowca, owalne, błyszczące i pokryte rodzajem brązowej, lśniącej patyny to gałka muszkatołowa. W sprzedaży znajduje się pod postacią wysuszonego orzecha. To ziarno, ta nasza gałka muszkatołowa, okryte jest delikatną osnówką o szkarłatnej barwie. Po wysuszeniu sprzedaje się ją pod nazwą macis. Macis jest jedną z najbardziej wykwintnych i najdroższych przypraw świata.

Bardzo często „macis” określa się mianem „kwiatu muszkatołowego”. Niesłusznie. Nijak się ono ma do kwiatu muszkatołowca. No, ale nazwa zwyczajowa funkcjonuje w obiegu, więc informujemy o tym fakcie uczciwie. Chodzi przecież o to, by nie dać się zaskoczyć.

Jak Arabowie dostępu do gałki muszkatołowej bronili

Ta jedna z najstarszych przypraw roślinnych była wysoko ceniona i szeroko stosowana w staroegipskiej kuchni. Hodowali ją Fenicjanie, Persowie i Arabowie. Do krajów Zachodu dotarła na początku średniowiecza za sprawą arabskich kupców. Długo milczeli jednak na temat źródeł swojego zaopatrzenia w obawie przed europejskimi konkurentami. Z premedytacją odsyłali ich do Indii czy Chin, gdzie mieli trafić na złote źródła gałki muszkatołowej. Za każdym razem okazywało się jednak, że gałkę, owszem, można kupić, ale gdzie indziej i od kogo innego. Wodzeni za nos europejscy kupcy mogli co najwyżej przeklinać podły los, podczas gdy arabscy z wielką radością przeliczali spływającą do nich mamonę z handlu przyprawami. A był to pieniądz niemały.

Gałka muszkatołowaTen dobrze strzeżony sekret otaczający aurą tajemniczości gałkę muszkatołową, podobnie zresztą jak wiele innych przypraw i kawę, znacząco podwyższał jej wartość. Co bardziej zamożni tego świata, zamiast wzbogacać nią walory smakowe swojej kuchni, nosili ją w jedwabnych sakwach, jako synonim dobrobytu. I byli skłonni zapłacić za nią niebotyczne wręcz kwoty. Nic więc dziwnego, że na przestrzeni całych wieków kupcy z wielu krajów świata poszukiwali miejsca, w którym rośnie ów „orzech” muszkatołowca.

Dopiero pod koniec XVI wieku Portugalczycy odkryli drzewka muszkatołowe na Molukach. Doznali olśnienia i zrozumieli, że gałka muszkatołowca wcale nie jest orzechem. A dziś? Dziś gałkę muszkatołową kupić można niemal w każdym sklepie.

W pierwszej weneckiej książce kucharskiej (anonimowy manuskrypt z XIV w.) wymienia się trzy kategorie mieszanek: przyprawy czarne i mocne, przyprawy łagodne i przyprawy delikatne. Gałka muszkatołowa, wraz z pieprzem czarnym, długokłosym, ogoniastym lub kubeba, amomkiem rajskim i goździkiem została wymieniona w tej pierwszej. Taka klasyfikacja obowiązywała w epokach średniowiecza i renesansu.

Twardy orzech do zmielenia

Ta przyprawa odniosła wielki sukces w kuchniach całego świata, dzięki bardzo przyjemnemu i dość intensywnemu aromatowi. Przypomina on zapach afrykańskiego drewna, starego spróchniałego drewna lub olejku terpentynowego. Daje ciepły i słodki smak i aromat.

Jej nasiona, przypominające z wierzchu orzechy, znajdują się w twardej łupinie. Usuwa się ją w momencie gdy są na tyle wysuszone, że potrząsając słychać jak grzechoczą wewnątrz.

Galka-muszkatołowaCiemne gałki muszkatołowe czasem pokryte są białym nalotem. Bez obaw! To nieszkodliwa dla zdrowia cienka warstwa wapna. Znak, że nasiona wcześniej były zanurzane w mleku wapiennym, mającym je chronić przed insektami.

Gałkę muszkatołową używamy wyłącznie po zmieleniu lub utarciu, przy czym pamiętać należy, że bardzo szybko wietrzeje.

Dlatego zalecamy, aby kupować ją wyłącznie w całości (zapomnijcie Szanowni Państwo o torebkach ze sproszkowaną gałką muszkatołową) – to po pierwsze.

Po drugie, najlepiej stosować ją do potraw, ścierając na tarce, lub mieląc w młynku, dopiero w ostatniej chwili. Rozdrobniona, nawet odrobinę za wcześnie, traci cały urok swego aromatu.

A teraz powtarzamy razem, na głos, ku pamięci! Gałkę muszkatołową do potraw dodajemy pod koniec ich przyrządzania!

Ważna sprawa ta przyprawa!

Jako przyprawa odgrywa bardzo dużą rolę przy wypieku wszelkiego rodzaju pierników i ciast „korzennych”. W subtelny sposób łączy się w nich z miodem, karmelem lub wanilią.
Ponieważ wzmacnia ciepły smak napojów alkoholowych doprawia się nią poncze, coctaile, likiery i wódki. Czekolada, która nie zawiera procentów też komponuje się z gałką całkiem smakowicie. Współgra z jabłkami i pomarańczami. Sprawdza się w budyniach i innych deserach mlecznych lub serowych.

Francuski malarz Toulouse-Lauterc nie rozstawał się z gałką muszkatołową nigdy, aby móc w każdej chwili doprawić nią swoje porto.

Szczypta świeżo utartej gałki muszkatołowej doskonale pasuje do szpinaku, beszamelu i innych białych sosów ożywiając ich smak. Dodaje się ją także do rosołów, pasztetów, flaków, gulaszu, bigosów, farszów mięsnych, pieczeni z królika oraz gotowanej wieprzowiny. Stosowana jest często o przyprawiania puree z ziemniaków, sufletów i sałatek owocowych. Przyprawia się nią również niektóre warzywa gotowane bądź marynowane, dania rybne, małże, skorupiaki i lekkie zupy.

Jest szalenie popularna w potrawach narodów afrykańskich i jeśli ktoś przyrządza dania w stylu tamtej kuchni nie może o tym zapomnieć

Leczy i odurza

Chrześcijański lekarz Aetius z Amidy, pod koniec V wieku, jako pierwszy wymienił gałkę muszkatołową, pod nazwą Nux indica. Stanowiła składnik środka zapachowego odstraszającego insekty.

Gałka-muszkatołowaNa przestrzeni wieków rozmaici lekarze podkreślali jej zalety. Jedni zachwalał gałkę muszkatołową jako lek przeciw wzdęciom i bólom brzucha. Inni, jak .C.F. Paullini, który w 1704 roku poświecił cały osiemsetstronicowy wolumin „stu trzydziestu ośmiu” zaletom muszkatołowca twierdzili, że jest doskonała do konserwowania ciał zmarłych: „dobrze się mający i chorzy, żywi czy martwi, nie mogą się obyć bez tego orzecha, najbardziej zbawiennego ze wszystkich”.

Faktem jest, że gałka muszkatołowa jest bardziej popularna w medycynie wschodu niż zachodu. Stosuje się ją dla łagodzenia zaburzeń oskrzelowych, czynności żołądka i jelit, przy biegunce, skurczach i nieżycie żołądka oraz wzdęciach. Hamuje ośrodek głodu, zmniejszając apetyt. Pobudza miesiączkowanie.

Ma być pomocna również w chorobach serca i problemach układu moczowego. Wypita w większych ilościach jako wodny wyciąg działa wymiotnie. Olejek wcierany w skórę działa rozgrzewająco, przeciwreumatycznie i odkażająco, wykazuje aktywność przeciwbólową.
W małych ilościach gałka muszkatołowa nie powoduje widocznych zmian fizjologicznych lub neurologicznych. Natomiast spożyta w ilości 5-15 gramów ma działanie psychoaktywne i działa jak narkotyk – powoduje senność, halucynację lub euforię. Może spowodować też zapalenie jelita cienkiego.

No i oczywiście…

Stosowana w Chinach jako afrodyzjak od stuleci .Nazywana „przyprawą kochanków” nie bez powodu od wieków używana jest w kuchni orientalnej – dodana do potraw pobudza krążenie i rozpala zmysły.

Uwaga! Z racji tego, że mamy dość ostrożne podejście do tak zwanej medycyny naturalnej, prosimy o potraktowanie części zawartych w tym dziale informacji jako ciekawostki..
Podobał Ci się artykuł?
Udostępnij na Facebooku

W artykule wykorzystano między innymi:

  • "Świat przypraw” Katherine Khodorowsky, Gilles Choukroun
  • "Owoce egzotyczne" - Eliza Lamer-Zarawska
  • "Zioła i przyprawy w mojej kuchni" - Biruta Markuza