Cynamon – historia przyprawy, wojen i korporacji.

Wzmianki o cynamonie znajdujemy w Biblii i papirusach egipskich, nie wspominając o legendarnym zielniku Shennonga sprzed 5000 lat. Był on mitycznym cesarzem chińskim i bohaterem chińskiej mitologii. Jego imię oznacza „Boski Rolnik”, gdyż według tradycji nauczył ludzi uprawiać wiele roślin. Miał także zapoczątkować medycynę i handel. Popularna legenda przypisuje mu wynalezienie sztuki parzenia herbaty.

Kora cynamonowa

Wikimedia Commons/Liez

W Indiach cynamon w dużych ilościach używany był od zawsze. Grecy i Rzymianie zaczęli go stosować jako przyprawę ok. III wieku. Wcześniej doceniany był jako afrodyzjak i środek wzmacniający. Mniej szlachetna odmiana była sprowadzana z Chin – cynamon chiński (kasja). Taoiści uważali go za pokarm bogów. Potłuczona na miazgę kora wchodziła w skład eliksiru nadającego ciału boski złoto-żółty kolor  oraz siłę – yang. Noszenie go przy sobie oddalało choroby,  ale pewnie bardziej pozwalało znieść smród, panujący na ulicach dużych osad.

Ciekawe jest to, że w basenie Morza Śródziemnego nie do końca zdawano sobie sprawę skąd pochodzi cynamon.

Podnosiło to oczywiście jego prestiż i cenę. Galen twierdzi, że cesarze rzymscy przechowywali cynamon w szkatułach razem z innymi cennymi klejnotami. Neron, który pojawił się już w historii o pieprzu, gdy zabił w ataku szału swoją żonę Poppeę, zarządził, by podczas pogrzebu na stosie żałobnym spalono wszystkie zapasy cynamonu w Rzymie. Starożytni uczeni byli zgodni, że pojawienie się cynamonu w Europie zawdzięczamy Egipcjanom, do których przyprawa ta docierała za czasów faraonów z Etiopii bądź Arabii. Od III wieku p.n.e. istniał Jedwabny Szlak, który prowadził z Chin poprzez Iran i Irak aż do Tyru. Dużo Krzyżowców, którzy wyczuwali już interes w handlu z Dalekim Wschodem osiedlało się w portach libańsko-syryjskich.

Tak zaczęła się wojna o cynamon.

W XII i XIV wieku monopol handlu cynamonem znajdował się w rękach Wenecjan. Posługiwali się oni siecią korespondentów – lenników, którzy dyktowali ceny prawie tak wygórowane jak za czasów Nerona. Było na niego ogromne zapotrzebowanie. Wenecjanie niechętnie dzielili się informacjami o źródłach swoich dostaw i opanowali wszystkie szlaki lądowe oraz faktorie wzdłuż wybrzeży. I wtedy pojawił się jeden Portugalczyk. Nazywał się Vasco da Gama. Jak wiemy z lekcji geografii  Vasco da Gama, opływając Przylądek Dobrej Nadziei, odkrył drogę morską do Indii

Laska cynamonu

Wikimedia Commons/Anttivs

Cynamon (Cinnamomum verum) pochodzi z Cejlonu. To druga co do wielkości wyspa, leżąca na Oceanie Indyjskim, na południowy wschód od wybrzeży Indii. Jego nazwa pochodzi prawdopodobnie od malajskiego słowa kajmanis. Łatwo się domyślić, że tak pożądany w Europie cynamon, stał się powodem masowych wypraw Portugalczyków. Można powiedzieć, że dostali „gorączki cynamonowej”. W rok po ich przybyciu na wyspę (w 1505 r.) wysłano do Lizbony ponad 11 ton kory cynamonowej. Następne lata to bezwzględny terror w imię cynamonu. Tubylców sprowadzano do stanu niewolniczego, łodzie zatapiano, a przedstawicieli z Wenecji po prostu powieszono. Portugalczycy spustoszyli również wybrzeża Mozambiku, osiedlając się tam by kontrolować drogę morską do Przylądka Dobrej Nadziei.

Portugalski monopol przełamali Holendrzy i narodziła się korporacja.

W 1640 Holendrzy zdobyli port Galle na Sri Lance. Początkowo myślano, że sytuacja na wyspie poprawi się po ich przybyciu, ale tak tak się nie stało. Powołali oni Holenderską Kompanię Wschodnioindyjską. Był to pierwszy na świecie koncern międzynarodowy oraz pierwsza na świecie kompania wypuszczająca akcje – papiery wartościowe dla finansowania swojej działalności. Wyprawy były sponsorowane przez kupców, którzy osiągali szybkie zyski. Sława przypadała monarchom, a zabranie paru misjonarzy dawało przyzwolenie Kościoła na wykorzystywanie rdzennych mieszkańców.

Na samym początku wycinano jedynie dziko rosnące drzewa. Zmuszano do tego ludność tubylczą, a wymagania do dostarczenia coraz większej ilości kory cynamonowej, sprawiło, że pojawiła się obawa, iż  zapasy się wyczerpią. Wówczas jeden z osadników wpadł na pomysł, aby drzewa cynamonowe uprawiać. Po ośmiu latach, doszło do nadprodukcji, co zagroziło załamaniem się ceny. Aby ją utrzymać Holendrzy zaczęli palić zapasy, podobnie jak w niedawnych czasach robiono z kawą. Nie było konkurencji (Holendrzy mieli monopol na cynamon), zaczęły się więc spekulacje.

W ciągu stu lat od przybycia na Cejlon, wysłano do Europy ok. 270 ton cynamonu. Jego ceny zmalały, ale nadal był bardzo popularną przyprawą.

Panowanie Holendrów zakończyło się po  przegraniu wojen z Anglikami.

Przybyli oni na Cejlon ok. 1796 roku ale  produkowali cynamon gorszej jakości. Posiadali już swoją Brytyjską Kompanię Wschodnioindyjską, której działalność zapoczątkowała królowa angielska Elżbieta I nadając jej przywilej monopolu handlowego z Wschodnimi Indiami. Na terenach kolonizowanych przez Brytyjczyków, instytucja ta miała szerokie uprawnienia polityczne i administracyjne daleko wykraczające poza tradycyjny handel. Brytyjska Kompania Wschodnioindyjska, była w czasie swej działalności jednym z głównych filarów rozwoju ekonomicznego Anglii i miała ogromny wpływ na imperialną politykę tego kraju. W połowie XIX wieku produkcja wynosiła tysiąc ton.

Wojnę o cynamon wygrała więc Anglia. Zaczęto go również  uprawiać w innych regionach Oceanu Indyjskiego. Potem plantacje powstały na Antylach, w Brazylii i Gujanie.

Cynamon współcześnie

Olejek cynamonowy

Odpadki z kory cynamonowej destyluje się, uzyskując bogaty w fenol olejek cynamonowy. Używa się go do celów kulinarnych i w kosmetyce. Ma działanie antyseptyczne.

Dziś jest przyprawą, która występuje w większości  przepisach kulinarnych świata. We  Francji poprawia smak potrawki z zająca i kuropatwy. Jest składnikiem wina korzennego, kompotu z jabłek, ryżu z mlekiem. Włosi dodają go do zupy fasolowej, Hiszpanie do czekolady. Na Wschodzie często używany jest do baraniny. W Polsce dodawany jest do potraw z jabłkami. Sami Anglicy używają go umiarkowanie.

Podobał Ci się artykuł?
Udostępnij na Facebooku